MARCIN

TUR

1927-2004

#POWSTANIEC'44 #WIĘZIEŃ 
#ŻEGLARZ #STARGARDZIANIN 

Urodził się 12 listopada 1927 roku w Warszawie. Ojciec Józef był starszym posterunkowym Policji Państwowej, matka Maria zd. Marchwińska zajmowała się wychowywaniem Marcina oraz starszej o rok siostry, pracując jednocześnie jako pracownik fizyczny. Jako 2-latek został osierocony przez ojca. Na początku lat 30-tych rozpoczął naukę w Publicznej Szkole Powszechnej nr 53 w Warszawie. Po ukończeniu szkoły w 1941 roku, mimo wojennej zawieruchy uczył się dalej – w latach 1941-1944 ukończył II Miejską Szkołę Zawodową Męską 

w Warszawie.

 

W czasie trwania Powstania Warszawskiego 17-letni Marcin był żołnierzem Batalionu Harcerskiego „Wigry”

jako łącznik zaangażowany do roznoszenia i przekazywania rozkazów. W momencie wybuchu Powstania batalion "Wigry" był skoncentrowany na Starym Mieście jako odwód komendanta Okręgu Warszawskiego AK. Dzień 2 września 1944 był jednym z najbardziej dramatycznych momentów Powstania Warszawskiego.

Po upadku starówki Marcin Tur  trafił do Dulagu 121 Pruszków (Durchgangslager 121 Pruszków) – niemieckiego nazistowskiego obozu przejściowego, w którym gromadzono cywilną ludność Warszawy i okolicznych miejscowości, wypędzaną z domów w trakcie oraz po zakończeniu powstania warszawskiego.

 

3 września 1944 roku Marcin Tur został wywieziony do obozu koncentracyjnego w KL Auschwitz II-Birkenau

w Brzezince. Bramę przekroczył 4 września 1944 roku otrzymując numer: 193885. Do obozu koncentracyjnego zostało deportowanych ok. 13 tys. warszawiaków. Pierwsi cywile zarejestrowani zostali już 12 sierpnia, zaledwie jedenaście dni po rozpoczęciu powstania. Rozpoczęła się przed nim obozowa walka o przetrwanie. W KL Auschwitz II-Birkenau Marcin Tur został wyznaczony do prac przy likwidacji „obozu cygańskiego” po wielkiej zagładzie. Zagłada Cyganów dokonała się miesiąc przed jego przyjazdem, w nocy z 2 na 3 sierpnia 1944 r. Wówczas, na rozkaz Reichsfuehrera SS Heinricha Himmlera, obóz cygański został zlikwidowany. Wieczorem

2 sierpnia ogłoszono w obozie cygańskim zakaz opuszczania bloków i mimo oporu stawianego przez Cyganów, załadowano na ciężarówki 2897 dzieci, kobiet i mężczyzn, zawieziono do komory gazowej numer V i zgładzono. Ich ciała spłonęły w dołach obok krematorium.


Według Biura ds. Byłych Więźniów Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, Marcin Tur obóz opuścił jeszcze tego samego roku. 8 grudnia 1944 roku transport z więźniami dociera do  niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego we Flossenbürgu - w pobliżu miasta Weiden, w Górnym Palatynacie, w Bawarii,

w Niemczech. W obozie otrzymuje numer: 38688. W trakcie pobytu w obozie koncentracyjnym został skierowany do prac w fabryce amunicji w Zschachwitz pod Dreznem. Pracuje przy produkcji czołgów.

Wyjazd do prac okazał się dla niego zbawienny, gdyż dzięki temu ominął go „marsz śmierci”. W Zschachwitz

w fabryce amunicji praca nie trwała długo. Został zauważony jako specjalistą od cerowania, zwłaszcza skarpet – umiejętność przejął po swojej babce. Od tej pory miał w fabryce nowe zajęcie. Z Zschachwitz został wywieziony do Litomierzyc a następnie 8 maja 1945 roku uwolniony w Kaplicach (niem. Kaplitz) koło Budziejowic.

 

W czerwcu 1945 roku powrócił do Kraju, gdzie po odnalezieniu matki i siostry osiedlił się w Stargardzie. Pracę zawodową rozpoczął w sierpniu 1945 roku jako rzemieślnik w Oddziale Drogowym PKP w Stargardzie. W roku szkolnym 1947-1948 ukończył wieczorowe gimnazjum dla dorosłych uzyskując tzw. „małą maturę”.

W październiku 1948 roku został powołany do odbycia czynnej służby wojskowej, którą zakończył w 1950 roku. Służbę pełnił w jednostce łączności, tym samym po jej zakończeniu postanowił kontynuować pracę zawodową

w tym kierunku. W listopadzie 1950 roku rozpoczął pracę w Rejonowym Urzędzie Telegraficzno-telefonicznym

w Stargardzie na stanowisku młodszego technika. 31 października 1951 roku zawarł związek małżeński

z Heleną Wójcik. Był szczęśliwym ojcem trzech córek. 


W latach 1968-1984 Marcin Tur zapisał się w historii Młodzieżowego Domu Kultury w Stargardzie nie tylko jako sternik jachtowy i instruktor żeglarstwa. Był przede wszystkim współtwórcą Ośrodka Wodnego MDK Stargard nad Jeziorem Miedwie, gdzie zaprojektował i wykonał pierwsze łodzie dla dzieci i młodzieży. Zmarł 21 maja 2004 roku w wieku 74 lat. Spoczął wśród najbliższych na cmentarzu w Stargardzie (sektor A07, rząd 08, nr grobu 03).

W 2019 roku z inicjatywy Działu Promocji i Organizacji Imprez Młodzieżowego Domu Kultury zorganizowany został pierwszy wyścig memoriałowy im. Marcina Tura podczas Regat Żeglarskich. Sam wyścig upamiętniający Marcina Tura swoim patronatem objął Prezydent Miasta Stargard finansując zakup prestiżowej statuetki przedstawiającej znak Polski Walczącej. Gościem honorowym tych i następnych uroczystości podczas dekoracji młodych żeglarzy była Joanna Rybarczyk, córka Marcina Tura. W roku 2020 do inicjatywy dołączył także Andrzej Kacorzyk – polski pedagog, dyrektor Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście, wicedyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Wyraził swoją radość z upamiętnienia byłych więźniów, jednocześnie przekazując młodzieży pakiety edukacyjne i zapewniając o dalszej współpracy.

"UMARŁYCH WIECZNOŚĆ DOTĄD TRWA, DOKĄD PAMIĘCIĄ

SIĘ IM PŁACI". W. SZYMBORSKA